Sobotni, październikowy poranek. Za oknem piękna, słoneczna pogoda. Podejmujemy spontaniczną decyzję o dwudniowym wypadzie w Beskidy. Na drodze do realizacji tego planu staje nam jednak jeden problem – nocleg. Dzwonimy od schroniska do schroniska, ale w żadnym nie mają nawet jednego wolnego miejsca, o pokoju dwuosobowym nie wspominając. Poprawę sytuacji przynosi jednak ostatni telefon....

Scroll to top